MONIKA NYCZANKA
Jerzy Surdel (1935–2018)
[Jerzy Surdel]
Jerzy Surdel

  

Copyright © 2018 by JÓZEF NYKA
GBH0000    56 (2018)
JERZY SURDEL (1935–2018)
Jerzy Surdel – taternik i alpinista, podróżnik, reżyser filmowy, autor scenariuszy, operator, fotografik, juror podczas festiwali. Urodził się 10 sierpnia 1935 w Krakowie, w rodzinie Franciszka Surdela, nadsztygara w górnictwie i Józefy z domu Szloser, nauczycielki w szkołach powszechnych. Zmarł 20 października 2018 w Bożej Woli koło Błonia. Lata wojny rodzina spędziła u stóp Gór Świętokrzyskich na Dymarce w Słupi Starej. Po wojnie były Świętochłowice, gdzie Jerzy skończył szkoły. Po maturze rozpoczął studia na wydziale filologii polskiej Uniwersytetu Warszawskiego.
[Jerzy Surdel]
Jerzy Surdel
W latach szkolnych porwała go turystyka górska: Jura Krakowsko-Częstochowska, Beskidy, Tatry. Zauroczony Tatrami jeszcze jako nastolatek zapisał się na kurs wspinaczkowy. Niebawem wspinał się już po trudnych drogach. 22 lipca 1953 roku rozwiązał problem środka zachodniej ściany Zadniego Kościelca – tę wspinaczkę opisał w „Turyście”. Latem 1954 z Władysławem Malinowskim poprowadził nową drogę środkiem północnej ściany Wołowej Turni. W dniach od 4 do 6 sierpnia 1954 wraz ze Stanisławem Bielem i trzema innymi towarzyszami dokonał przejścia grani od Żabiej Czuby do Wołoszyna. Był ważnym członkiem prężnego środowiska taternickiego na Śląsku. W tych samych kręgach obracali się jego brat, Jan i siostra Małgorzata, bliźniacy urodzeni 19 września 1939, też taternicy.
Po Tatrach przyszedł czas na Alpy, bo w ramach odwilży otworzyła się możliwość sportowych wyjazdów na Zachód. Jerzy wyjechał po raz pierwszy w roku 1956. Wraz z Janem Strzeleckim, późniejszym pisarzem i socjologiem, 9 sierpnia zrobił wschodnią grań Aiguille de Blaitierè (3522 m), a 13 sierpnia – południowo-zachodnią ścianę Dent du Requin (3422 m). W próbie trawersowania masywu Mont Blanc przeżyli groźne chwile: doświadczyli o upadku z wysokości 400 m, z którego cudem wyszli z życiem.
W latach 1957–61 Jerzy Surdel pracował zawodowo – najpierw w TV Katowice, a potem TV Kraków. Realizował programy i spektakle emitowane na antenie ogólnopolskiej. W roku 1961 rozpoczął studia na Wydziale Reżyserii PWSTiF w Łodzi, zakończone dyplomem w roku 1969, ale rozciągnięte w czasie, ze względu na dalekie podróże. Po raz pierwszy studia w „filmówce” zawiesił na dłużej w roku 1962, gdy wyjechał z ramienia Telewizji Polskiej do Algierii. Tam w czteroosobowym zespole zakładał szkołę telewizyjno-filmową (Instytut Filmu i Telewizji w Algierze), w której następnie w latach 1962–1965 wykładał realizację telewizyjną i fotografię. Podczas pobytu w Afryce odbył wiele wycieczek turystycznych, między innymi z Jerzym Sawickim i Zygmuntem Grabowskim na najwyższy szczyt Atlasu – Toubkal. Po powrocie do kraju starał się godzić studia w Łodzi z pracą realizatora w TV Katowice. Wyreżyserował m.in. „Nocny lot” według Antoine de Saint-Exupery.
Autorska działalność filmowa Jerzego Surdela w znacznej części wiązała się z górami. W roku 1967 – jako student II roku „filmówki” – zrealizował 10 minutową nowelę „Dwóch”, wyróżnioną nagrodą UIAA na festiwalu filmów górskich w Trento. W rolę jednego z bohaterów „Dwóch” wcielił się znany później pisarz i publicysta górski, Andrzej Wilczkowski. Rok później Jerzy Surdel wyjechał z kierowaną przez Wilczkowskiego ekspedycją do Etiopii. Wyjazd już na samym początku naznaczyła tragedia: podczas podróży przez Egipt w nocy z 30 listopada na 1 grudnia zginął Zbigniew Kaliniewicz. Był niezwykle utalentowanym kamerzystą, autorem zdjęć do „Odwrotu”, za co w Trento dostał przyznaną pośmiertnie nagrodę „dla najlepszego operatora festiwalu”. Podczas pobytu w Etiopii członkowie polskiej ekipy wspinali się na skalne iglice samotnych amb – Jurek uczestniczył w kilku trudnych pionierskich przejściach. Podczas wyprawy zostały zrealizowane trzy filmy dla Wytwórni Filmów Oświatowych: o źródłach Błękitnego Nilu, o górach Semien i o Addis Abebie.
Po powrocie z afrykańskiej wyprawy Jerzy kończył studia filmowe. Pracę dyplomową stanowił nakręcony w marcu 1968 film, który miał przynieść mu najszerszą sławę. „Odwrót” to krótkometrażowa czarno-biała etiuda, nakręcona z pomocą górskich przyjaciół w Tatrach, z główną rolą Samka Skierskiego i z muzyką Zygmunta Koniecznego, który debiutował w roli twórcy ścieżki dźwiękowej. We wrześniu 1969 na festiwalu w Trento „Odwrót” został nagrodzony „Złotą Gencjaną”, zdobył też nagrody i wyróżnienia na czterech innych festiwalach. W festiwalu w Trento uczestniczył ze swoim filmem „Climbing Fitz Roy 1968” Lito Tejada Flores, amerykański wspinacz i filmowiec, autor głośnego eseju „Alpinism as Humanism”. W książce Yvona Chouinarda „The Way it Wasn't” (Patagonia Books, 2013) napisał on: „Jerzy Surdel from Poland presented his film Odwrót (»The Retreat«), which I thaught was the best mountain film I'd ever seen.” A oto co o „Odwrocie” mówił sam reżyser: „Postanowiłem zrobić film z pogranicza fikcji i dokumentu. Wymyśliłem prostą fabułę, w której bohater przeżywa autentyczne zagrożenie, ból, strach, zmęczenie. To wszystko, w sposób dokumentalny, miała rejestrować kamera. Moim głównym założeniem było także sięgnięcie do źródeł filmu jako gatunku – czasu, kiedy obraz był jedynym nośnikiem narracji, a emocje budowała improwizowana podczas projekcji muzyka. Założyłem więc, że będzie to obraz bez komentarza i dialogów.”
W roku 1971 Jerzy Surdel, znany już w górskim świecie filmu, otrzymał zaproszenie z BBC do ekipy realizującej dokument o zdobywaniu Mount Everestu przez ekspedycję międzynarodową Normana Dyhrenfurtha. W ten sposób został pierwszym w historii polskim alpinistą uczestniczącym w ataku na najwyższy szczyt Ziemi. W trakcie akcji górskiej pobił ówczesny polski rekord wysokości wspinając się powyżej 7500 m, na dodatek z kamerą w ręku. Wyprawa była szeroko relacjonowana w naszych mediach – szczególnie w popularnym wówczas „Ekspresie Wieczornym”. Zmontowany później przez BBC pełnometrażowy film „Surrender to Everest” zdobył uznanie na festiwalach. Podczas wyprawy Jurek zaprzyjaźnił się z wieloma himalaistami, między innymi z Normanem Dyhrenfurthem, Yvette i Michelem Vaucherami, Doudiem Hastonem, Donem Whillansem, Tonim Hiebelerem.
W roku 1972 Jerzy Surdel nakręcił film „Akcja”. To trzecia część tryptyku taternickiego, zapoczątkowanego przez „Dwóch” i artystycznie kulminującego w „Odwrocie”. Zdjęcia powstawały w rejonie Morskiego Oka, z udziałem dużej już ekipy, w tym wielu ratowników zakopiańskiego GOPR. W trakcie realizacji doszło do niebezpiecznej sytuacji – zeszła lawina, która zasypała jednego z ratowników, na szczęście udało się go uratować. Film otrzymał nagrody w Trento i w Krakowie. W roku 1977 premierę miał film fabularny „Okupienie”, nakręcony także w tatrzańskich plenerach. Główną rolę kreowała w nim druga żona Jerzego, aktorka Maria Czyż, autorem zdjęć był Jerzy Łukaszewski, a muzyki – Zygmunt Konieczny. W tym samym roku powstał film dokumentalny „Sygnały skalnego lata”, a rok później spektakl według scenariusza Michała Jagiełły „Każdy ratuje siebie” (premiera w Teatrze Telewizji 9 marca 1979).
W latach 1972–74 Jerzy Surdel był głównym reżyserem w OTV Kraków. W tym czasie krakowski Teatr Telewizji zajął ważne miejsce na kulturalnej mapie Polski. Duży sukces odniósł między innymi wyreżyserowany przez Surdela „Ruch jednokierunkowy” Salacrou. W roku 1974 Jurek rozpoczął pracę dla Studia 2 w Warszawie. Od pracy w telewizji znowu jednak ważniejsze były góry. W roku 1974 wyjechał jako filmowiec na pierwszą zimową wyprawę w Himalaje, której celem był szczyt Lhotse. Głęboki cień na wyprawę rzuciła tragiczna śmierć członka ekipy filmowej – podczas akcji górskiej, niemal na oczach Jurka, zginął Stanisław Latałło, znany szerszej publiczności jako odtwórca roli Franciszka Retmana w „Iluminacji” Krzysztofa Zanussiego (1972). Jerzy Surdel po raz drugi stracił bliskiego współpracownika i operatora. Podczas wyprawy na Lhotse sensacyjnym wydarzeniem było utrwalenie na taśmie filmowej śladów stóp przypisywane Yeti. Z materiału zdjęciowego powstały filmy „Lhotse'74” (nagroda Komitetu RiTV) i „Zima 8250”.
W roku 1976 Jerzy Surdel wyjechał z polską ekspedycją speleologiczną do Wenezueli. Powstały trzy filmy z serii „Sarisari świat zaginiony”. Rok później pracował z kamerą podczas ekspedycji do Nowej Gwinei i na wyspy Pacyfiku. W roku 1980 nakręcił serię pięciu filmów dokumentalnych z wyprawy do głębokich jaskiń Meksyku. Był wśród nich nagrodzony obraz „A jednak słońce”. W roku 1982 wyjechał z wyprawą szwajcarską w Andy – z zamiarem wejścia drogą Polaków na Aconcaguę. Wyprawa nie odniosła sukcesu, a film Jurka otrzymał tytuł „Aconcagua adios”.
W roku 1982 Jerzy Surdel zdecydował się na emigrację do Szwajcarii, gdzie otrzymał azyl polityczny. W latach 1982–88 był pracownikiem działu filmów i reportaży Telewizji Szwajcarii Romańskiej w Genewie. Nakręcił wtedy 26 materiałów filmowych i nagrał wiele programów edukacyjnych. Powstał też jego autorski film kostiumowy „Zdobycie Matterhornu” – z Michelem Vaucherem w roli głównej. W roku 1988 założył własną firmę producencką „Video-presse” i współtworzył pierwszą genewską gazetę video informującą o wydarzeniach kulturalnych miasta. Realizował filmy promocyjne, reklamowe i edukacyjne.
[Prace nad filmem
Prace nad filmem „Cervin”
Po powrocie do kraju kupił opuszczony dwór w Bożej Woli koło Błonia. Trudny remont i rozbudowę obiektu finansowo skomplikowała reforma Balcerowicza. Dwór ten od roku 1993 stał się jego domem. Firma „Video-presse” zajęła się produkcją programów na zlecenie TVP SA. Zrealizowała serię filmów o wyczynach w sportach off limits zatytułowaną „Dreszcze”. W rolę komentatora wcielił się syn Jerzego, Tomas Surdel. W „Video-presse” powstał też cykliczny program „Videopasje – magazyn fotografii i video”, dwie serie liczyły w sumie 28 odcinków.
W latach 1995–97 Jerzy Surdel brał udział jako filmowiec w wyprawach na oba bieguny, towarzysząc z kamerą Markowi Kamińskiemu. W oparciu o materiały z tych wypraw zmontował pięć filmów, które także spotkały się z ciepłym odbiorem widzów i były nagradzane. Ostatnim projektem sportowym Jerzego Surdela była wyprawa arktyczna pod hasłem Oldest to the Coldest z zamiarem samotnego dojścia w wieku 65 lat na Biegun Południowy. Przygotowania były prowadzone w roku 1999, nie udało się jednak zebrać niezbędnych środków i wyjazd nie doszedł do skutku.
Począwszy od roku 1999 Jerzy Surdel był przewodniczącym kapituły przyznającej międzynarodowe nagrody „Explorer” podczas Explorers Festival w Łodzi. Był jurorem wielu międzynarodowych festiwali filmowych w Polsce, we Włoszech, Francji, w Szwajcarii, Niemczech i Bułgarii – działalność w gremiach festiwali pochłaniała mu dużo czasu.
W roku 2004 jego znakomity choć zapomniany „Odwrót” w niecodziennych okolicznościach otrzymał drugie życie. Został pokazany w Kanadzie na Banff Mountain Film Festival jako rzekomo cudownie odnaleziony obraz nieżyjącego reżysera i otrzymał tam główną nagrodę – Grand Prix. Tak to zabawne zdarzenie zrelacjonował Jerzy: Pewnej listopadowej nocy zadzwonił do mnie Józef Nyka z gratulacjami za zdobycie Grand Prix na Banff Mountain Film Festival. Pomyślałem, że żartuje (...). Nazajutrz, gdy odezwały się inne telefony, wszedłem na stronę festiwalu w Banff i dowiedziałem się, że od dawna nie żyję, a ostatnia kopia filmu została uratowana z pożogi stanu wojennego i pokazana na festiwalu. Amerykanin litewskiego pochodzenia, Alex Bertulis, wydał rzekomo dziesięć tysięcy dolarów na rekonstrukcję filmu. Kiedy zatelefonowałem do Banff i zapytałem, jak mogę odebrać nagrodę, nastąpiła cisza – chyba konsternacja. (...) Pieniądze dostałem, ale statuetki już nie, bo ów człowiek, który „uratował” film, stwierdził, że mu się rozbiła. [Andrzej Mirek, Jerzy Surdel o „Odwrocie”, filmie górskim i wspinaniu, „Góry” nr 219, sierpień 2012]
W ostatnich latach ze względu na kłopoty ze zdrowiem Jurek żeglował po ciepłych akwenach w trakcie komercyjnych rejsów. Woda pociągała go także wcześniej – już w latach siedemdziesiątych przemierzał Mazury własną żaglówką. W roku 2015 na półki księgarskie trafiła wspomnieniowa książka Jerzego Surdela napisana do spółki z Andrzejem Mirkiem, zatytułowana „Góry, ludzie, kontynenty w obiektywie ekstremalnej kamery. Cz. 1.” Część druga wciąż czeka na wydanie.
[Prace nad filmem
Jedna z wesji okładki książki Jerzego Surdela. Proj. Stefan Nyka
Jerzy Surdel życie miał wyjątkowo bogate i pozostawił wiele wysoko cenionych dzieł filmowych. Nie wszystkie swoje talenty zdołał jednak wykorzystać, bo został obdarzony przez naturę wyjątkowo szczodrze. Miał niewątpliwe zdolności techniczne – z łatwością przyswajał sobie nowe technologie, rodzice w latach pięćdziesiątych widzieli w nim przyszłego inżyniera, czy konstruktora, ale bez sprzeciwu przyjęli wybór innej drogi. Mało kto wiedział o talencie poetyckim Jurka, choć na przestrzeni lat kilka jego wierszy zamieściły magazyny literackie. W domowym zaciszu Jurek tworzył grafiki, nosił się nawet z zamiarem zorganizowania wystawy. Chciał też opublikować swoje zdjęcia z całego świata, które zgromadził w archiwum. Wielka szkoda, że nie zdążył.