JOZEF NYKA
John Ball
na Szczycie Lodowym
 
[Fragment panoramy Karla Kolbenheyera]
Tak mogl John Ball zobaczyc z Bukowiny masyw Lodowego.
Fragment panoramy Karla Kolbenheyera (1894).
Napisy od lewej: Durny, Baranie Rogi, Lodowy, Ostry, Jaworowy Szczyt.
  

Copyright (c) 2015 by Jozef Nyka


Tekst ten powstal pare lat temu z mysla o „Glosie Seniora” – mial byc krotka recenzja, wnoszaca pare uwag i uzupelnien do cennego artykulu Andrzeja Gorskiego, zamieszczonego w tomie 75 „Wierchow”. Jak to sie czesto zdarzalo, w trakcie pisania watki rozgalezily sie, ponasuwaly sie tez przyczynki i notatka rozrosla sie w artykul, ktory objetoscia przerosl szczuple lamy naszej minigazetki. Material utknal w redakcyjnym pliku „zapas”, sa jednak powody, azeby do niego wrocic i opublikowac go w bodaj paru egzemplarzach. Wejscie pierwszych turystow na Lodowy w historii taternictwa nalezy do wydarzen o wyjatkowym znaczeniu. Mimo deszczu i innych przeszkod, szczyt zdobyto juz w pierwszej probie – bez rekonesansow i poszukiwan drogi, co swiadczy o klasie gorskiej zespolu, ale i jego determinacji. Ball i jego towarzysze mieli swiadomosc pionierskiego charakteru wycieczki. Chodzilo nam o to – pisal Richter – by wspolnie wedrzec sie jak najwyzej i jesli sie uda, byc pierwszymi, ktorzy zgarna honory zdobywcow szczytu. Pewne novum – to prawda, ze wymuszone okolicznosciami – stanowila rezygnacja z przewodnictwa gorala, co w alpinizmie i taternictwie programowa norma, jako sans guide, fuhrerlos, stac sie mialo dopiero pol wieku pozniej.
Artykul Andrzeja Gorskiego zdaje sie ostatecznie zamykac temat zdobycia Lodowego, nie jest jednak wolny od uchybien, a przeciez „Wierchy” sa od przeszlo 90 lat nasza glowna skladnica wiedzy gorskiej i jako zrodlo dokumentacji ciesza sie pelnym zaufaniem czytelnikow. Dlatego wazne jest, zeby nawet drobne usterki zdarzajace sie na ich lamach – a gdzie sie one nie zdarzaja? – nie pozostawaly przeoczone, w przeciwnym razie beda sie rozsiewaly latami, by wreszcie – jak powiada cytowany na s. 159 Chmielowski – stac sie niekwestionowanymi dogmatami. Z taka mysla wlaczamy ten material jako zeszycik do naszej Gorskiej Biblioteczki Historycznej, by przynajmniej w tej skromnej formie dotarl on do rak kilku czy kilkunastu montanistow zywiej zainteresowanych poczatkami naszego sportu w Tatrach. Na uzytek przyszlych kronikarzy mozemy dorzucic pare nowych zrodel i ustalen – w tym nieznany dotad tatrologom artykul lidera wspinaczki Richtera, date dzienna wejscia, scislejsze itinerarium, brakujace rozpoznanie spiskiego malarza, a takze definitywny sklad szczytowej piatki – zal, ze bez personaliow gorali (jesli oczywiscie „sluga” byl goralem).
Powtarzajace sie w nawiasach tytuly publikacji zastepujemy skrotami: K. – Kremer, R. – Richter, S. – Szaflarski, T. – Taternik, W. – Wierchy, WHP – Witold H. Paryski.
 

GBH0000    42 (2015)
[brak_tresci]

PRZYPISY
 1.  Andrzej Z. Gorski: John Ball i Lodowy Szczyt, „Wierchy” r. 75 2009 s. 149–166.
 2.  Owczesni znawcy Tatr zdarzali sie na rdzennym Spiszu w dworach, szkolach, plebaniach – od Wazca po Kiezmark. Kontaktowali sie z soba, goscili przyjezdnych, prowadzili kroniki, dzielili sie wiedza, dyskutowali w gazetach. Jaworzyna ze zmieniajacym sie personelem hutniczym i swoimi dorywczymi przewodnikami pozostawala na uboczu, podobnie jak Nowy Targ, Zakopane czy Przybylina.
 3.  Wilhelm Richter: Wanderungen in Ungarn und unter seinen Bewohnern. Eine Beleuchtung von Ungarns moderner Stellung und Richtung. Berlin 1844 s. 436. – Gustav Kramer: Carl Ritter. Ein Lebensbild nach seinem handschriftlichen Nachlass. Halle 1870, s. 454. – Prof. Szaflarski w przypisie na s. 467 po opis tatrzanskiej wyprawy Rittera odsyla czytelnika do jego ksiazki „Vorlesungen” z r. 1863, gdzie jednak na interesujacy nas temat nie ma ani slowa.
 4.  Ritter pisze (K. s. 301): „Ja szedlem z nimi w gore tylko do polowy drogi, bylismy juz w snieznych zlebach, daleko nad pietrami lasu i kosodrzewiny, tu zrobilo sie dla mnie zbyt stromo.” Profesor zali sie bratu na pobolewanie nog, ale informacje o jego niesprawnosci a nawet poruszaniu sie na wozku (S. s. 467, W. s. 155) sa jakims nieporozumieniem.
 5.  Generalnie za kulminacje Tatr uchodzila Lomnica, jednak w r. 1813 Wahlenbergowi Lodowy wydal sie nieco wyzszy. Prof. Ritter w swoich wykladach na uniwersytecie w Berlinie dla Lodowego (Eisthaler Spitze, Eisthurm) podawal 8000', dla Lomnicy 7942', Gierlachu nie wymienial w ogole. W jesieni 1838 istnialy juz triangulacyjne pomiary Ludwiga Greinera, opublikowane w lecie 1839 w Peszcie i Wiedniu (Gierlach 8285, Lomnica 8235, Lodowy 8140 stop wied.). Jak widac, praca ta nie byla znana naszym bohaterom, Richter na s. 418 powoluje sie na jakies pomiary dajace prymat Lodowemu, Ritter donosi bratu o „Eisthaler Thurm (...) bisher noch unerstiegen, die hochste Spitze der Karpathen”.
 6.  Klopoty orientacyjne w tym miejscu grupy Tytusa Chalubinskiego zostaly szeroko opisane przez Bronislawa Rejchmanna w szkicu „Wsrod bialej nocy. Ustep z wycieczki tatrzanskiej” w t. III „Ateneum” 1879 s. 453–457. Wsrod przewodnikow byli Sieczka, Roj i Tatar.
 7.  Jozef Szaflarski: Poznanie Tatr. Szkice z rozwoju wiedzy o Tatrach do polowy XIX wieku. Warszawa 1972 s. 467–468.
 8.  T. (John) Ball: Adnotatio in speciem novam gheneris Saxifraga, „Botanische Zeitung” 12 Juni 1846 s. 401–403. „Carpatos centrales, ab incolis montes Tatra denominatos, anno 1843 perlustrando, Saxifragas plurimas in Flora Wahlenbergiana descriptas observavi (...) exemplaria pumila 1–2 pollicaria legi in ascensu summi cacuminis Eisthaler Thurm versus 7000'. – ss provenit in sphagnosis uliginosis subalpinis et interalpinis, observavi tantum ad latus septentrionale praesertim juxta pagum Lakopana.”
 9.  W stosowaniu nazw Dolinek Lodowych Richter sam nie jest konsekwentny, tu chodzi o jaworowa strone grani i o pole „lodowe” czesciej nazywane Dolinka Tylna albo Zadnia.
10.  Byly to czeste w tym rejonie przypadki. 14 wrzesnia 1839 prasa wiedenska donosila z Bialej Spiskiej, ze katastrofalne opady deszczu i sniegu oraz silny mroz 23 sierpnia spowodowaly miedzy Biala a Jaworzyna (czyli w Koperszadach) smierc 15 koni i 4 pasterzy. Ocieplenie wywolalo powodz, ktorej fala poczynila szkody w Krakowie i w Warszawie.
11.  „From Kesmark there is a road to Neumark (Novetark). Pedestrians may cross the Sattel Pass to Tavorina [blad zecerski], the best head-quarters for exploring the Tatra Mountains, and the difficult ascent of the Eisthaler Thurne, which was accomplished for the first time in 1843, by an Englishman named Ball.” (wyd. 1855 s. 553).
12.  Die Eisthalerspitze wurde vermutlich zuerst am 6. Oktober 1845 erstiegen durch Eduard Blasy aus Felka unter der Leitung des Fuhrers Johann Brauer [Breuer] und des Altwalddorfer Lehrers Jakob Luchs und zwar vom kleinen Sattelpass aus. Seit 1876 ist ein Weg von Schmecks angelegt, der den Aufstieg sehr erleichtert. – Informacje te pochodzily z przypisu w kolejnych wydaniach przewodnika Karla Kolbenheyera (np. V 1882 s. 47): „Wedlug listowych doniesien, szczyt ten zdobyl 6 pazdziernika pan Eduard Blasy z Wielkiej (Felka) pod wodza przewodnika Johanna Brauera i nauczyciela ze Starej Lesnej Jacoba Luxa – z Przeleczy Lodowej (Klein Sattelpass). Wspomnijmy zreszta takze, ze na Lodowy Szczyt mozna wejsc w 2½ – 3 godz. z Doliny Jaworowej (Javorinka-Thal) od Zabiego Stawu (Kroten See), poludniowym stokiem.”
13.  „Bentley's Quarterly Review” II z 1860r. s. 236: „The first explorer of this wild and savage district was the Swedish naturalist Wahlenberg, who gave a careful but rather dry account of it in the preface of his „Flora Carpatica”. We have understood that the highest summit, called the Eisthaler Thurm, which Wahlenberg failed to reach, was attained several years ago by the President of the Alpine Club, and we suggest the propriety of including some account of that adventure in any future volume to which he may contribute.”
14.  Ludwik Zejszner: Spiz. „Biblioteka Warszawska” 1854 t. III s. 8. W r. 1856 ukazal sie ten artykul w wersji niemieckiej.
15.  Prof. Feliks Berdau, ktory w r. 1854 wszedl na Kope dwukrotnie, utrzymywal, ze „Turnia Lodowa (...) wystrzela trzema szczytami, z ktorych tylko na poludniowy i z nich najwyzszy wyjsc mozna” („Biblioteka Warszawska” 1855 t. III s. 547). Zbierane tu rosliny w wykazach podawal jako „Turnia Lodowa”, podobnie zreszta jak ks. Grzegorzek.
16.  Jozef Nyka: Gierlach – rozwiazanie zagadki? „Glos Seniora” 7/2009 s. 1–2.
17.  Informacja o tym odkryciu mogla lec u podstawy wspomnianej wzmianki w „Mitteilungen des Deutschen und Osterreichischen Alpenvereins” 1889, rowmiez podajacej omylkowy rok 1840.